wtorek, 12 lutego 2013

Scrapbooking, czyli twórcza mama


No to zaczynamy naszą przygodę z blogiem.
Pokaże Wam co może zrobić mama na zwolnieniu lekarskim by się nie nudzić i nie zwariować w czterech ścianach ;)

Na początek słowo wyjaśnienia - co to takiego jest scrapbooking -  "jest sztuką ręcznego tworzenia i dekorowania albumów ze zdjęciami i pamiątkami rodzinnymi."

Ceny albumów na zdjęcia są czasem kolosalne, oczywiście mowa tu o tych ładnych. Made in China za dyszkę znajdziemy wszędzie, ale czy chcemy tandety jeśli małym nakładem sił możemy stworzyć coś niepowtarzalnego?
Ja ostatnio zabrałam się za porządkowanie wyników ciąży. Było tam pełno fot usg, cała historia jak nasz Tymek rósł, już od jego 2,6mm :) Postanowiłam zrobić mały album z fotami usg.
Co jest nam potrzebne:
1. must have do każdych prac w stylu rękodzieło - klej "magiczny" - ok. 3zł
2. scrapki - dostaniecie na allegro za grosze
3. blok techniczny biały i kolorowy
4. wstążka materiałowa lub sznurek sutasz - wstążka do kupienia wszędzie, sznurek w sklepach z pierdołami do szycia.
5. zdjęcia usg naszego malucha


To są właśnie scrapki, ja wybrałam niebieskie, bo będziemy mieć chłopaka, ale oczywiście wersja róż również dostępna ;)

Zaczynamy od zgięcia na pół kilku kartek bloku technicznego - ilość zależy od Was.


Następnie karki na zgiętym brzegu smarujemy klejem, wlepiamy tam wstążkę lub sznurek sutasz i tworzymy coś na kształt zeszytu. Ważne by klej był rozsmarowany tylko na szerokość sznurka / wstążki. Po co tak robimy? By album był całością i można było go swobodnie przeglądać. Jeśli trochę kleju nam wyjdzie i ubrudzimy wstążkę, nie przejmujemy się - w końcu to klej magiczny ;) po wyschnięciu staje się bezbarwny i wszelkie defekty się zniwelują. Poniżej fotka z brzegiem sklejonego już albumu.


Teraz zabieramy się za okładkę, można szaleć do woli. To moja propozycja :) - niezbyt skomplikowana i estetyczna, jestem zwolenniczką nieprzekombinowanych projektów.


Co dalej? Dalej również działamy jak nam wena wskaże. Na pierwszej stronie np. można wydrukować w ramce np. takie info:
"Cześć! jestem (imię). 
Gdy się urodziłem(łam) ważyłem(łam) i miałem(łam) ...wzrostu.
A tak rosłem(łam) od czasu, gdy rodzice się o mnie dowiedzieli..."


Na kolejnych stronach przyklejamy zdjęcia usg, ozdabiamy strony scrapkami i np. ramkami, w których wpisujemy ile nasza kochana dzidzia miała na fotce tygodni. Z kolorowego bloku technicznego możemy same zrobić proste scrapki typu serduszka, balony itd.


I to cała filozofia :)
Ja już skończyłam mój album. Zostało mi kilka miejsc by do porodu zapełnić w nim strony. A potem wezmę się chyba za uporządkowanie zdjęć ze ślubu.
Dużo weny i polecam spróbować. Fantastyczna pamiątka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz